Założycielka Sonja Dreßler

Gründerin Drachenlachen

zamężna od ponad 3o lat, matka i babcia, pedagog socjalny z wieloletnim doświadczeniem – sprawowanie opieki nad dziećmi i młodzieżą w grupie socjalno-pedagogicznej „Przestrzeń życiowa dla dzieci i młodzieży” w górnej Austrii, realizacja projektów z austriacką młodzieżą – Ścieżka życia w Rumunii, w mieście Pomi, rozmaite seminaria, wykłady na temat moich projektów i członkostwa, jak i wieloletnie zasiadanie w zarządzie „Pomaganie celem uczenia się”, związek mający za zadanie niesienie pomocy rumuńskim dzieciom z domów dziecka – wspierany przez kierownika doktora Josefa Pühringera.

 

Dzięki mojej wieloletniej pracy z dziećmi jak i dorosłymi, którym nie zawsze wiodło się w życiu, mogłam się wiele nauczyć. Jako matka, wychowawca a teraz również jako kobieta działająca na własny rachunek, dane mi było zgromadzić najbardziej ekstremalne doświadczenia, od okrzyków radości do samego nieba, po

ciężkie momenty związane ze śmiercią. Moje życie jest czymś bardzo nadzwyczajnym, burzliwym, ale mimo tych wszystkich wzlotów i upadków – czymś niezwykle pięknym. Posiadam cudowną rodzinę, z której mogę być dumna i którą kocham z całego serca.

Jestem – jak to się ładnie mówi – smokiem, nieważne co się wydarzy, zawsze podnoszę się i zaczynam wszystko od początku.

Z powodu kryzysów straciłam wprawdzie i przyjaciół i pieniądze, humoru pomimo tego

wszystkiego nie straciłam jednak nigdy. Żyję, śmieję się, chętnie tańczę i jadam. Nie widzę nic złego w przyznawaniu się innym do popełniania błędów, w ten sposób uczymy się, by następnie móc iść nowymi drogami.

 

Żyjemy w przełomowych czasach, kasy emerytalne, kasy chorych – wszystko to świeci pustkami, zadłużenie przypadające na głowę mieszkańca ciągle wzrasta. Coraz więcej kobiet żyje w nędzy, szukają pracy lecz jej nie znajdują.

 

Nie wolno pod żadnym pozorem poddawać się – tylko poprzez łączenie się kobiet, jednej z drugą, przyswajać nowe idee, z kobietami ze wszystkich kontynentów świata, ze wszystkimi specyficznymi kobiecymi tematami: wyznaniowymi, społecznymi, kulturowymi, gospodarczymi, rodzinnymi, natura, środowisko, alternatywne metody leczenia itp. poprzez wzajemną wymianę doświadczeń między jedną kobietą a drugą można się wiele nauczyć i wzajemnie sobie pomóc iść jeden krok dalej. Na nowo dźwignąć gospodarkę. Rozpocznijmy łączenie się, musimy skorzystać z tej szansy

na lepszą przyszłość, inaczej zostanie ona zaprzepaszczona. W warsztacie idei kuć będziemy nowe perspektywy.

 

Przede wszystkim w świecie zdominowanym przez mężczyzn i żądzę, w polityce, bankowości, gospodarce, medycynie, machinie wojennej, mediach, przemyśle kosmetycznym, nadchodzi czas, by wreszcie zaprowadzić nowe myślenie, działanie. Niech mężczyźni toczą spory, my nie będziemy się kłócić, my będziemy działać.

 

Prawda przynosi jasność.

Silne kobiety bywają określane w społeczeństwie mianem smoczyc .

Również i ja byłam tak nazywana, śmieję się z tego, ponieważ wiem, kim są smoczyce – ochraniają swoje rodziny. Ja mówię na to – jesteśmy smoczycami przynoszącymi szczęście. Bowiem silne kobiety zawsze podnoszą się, spoglądają naprzód i idą swoją drogą.

 

Pokolenie 50plus zgodnie z najnowszymi badaniami trendów będzie najważniejszą gałęzią gospodarki. Możesz zgadywać trzy razy, o jaką to gałąź będzie chodziło – wątpię żeby były to małe przedsiębiorstwa, drobni kupcy zza rogu, których kiedyś będziemy my wszyscy potrzebować. Sklepy w miastach świecą pustkami, liczą się tylko duże hipermarkety, ogromne centra handlowe. Tu znowu błędne koło zamyka się, bez pracy nie można sobie nic kupić.

 

W Japonii produkowane są już pierwsze roboty, które w domach starości zastępują tamtejszy personel, koszta utrzymania są tańsze, ponieważ taki robot nigdy nie zachoruje, nie będzie potrzebował urlopu, snu, jedynie nową baterię. Przyszłość będziemy dzielić z robotami, będą Cię karmić, przewijać i patrzeć na Ciebie swoimi mętnymi oczami, wieczorem pomogą Ci położyć się do łóżka, rano pomogą Ci z niego wstać. Żadnego ludzkiego odruchu, żadnych rozmów, żadnego dotyku, nic w zamian, za opiekę też nie będziesz musiała płacić nic.

 

Uważam, że właśnie nasze pokolenie osiągnęło już wiele, jeśli macie ochotę, zabierzemy się do tego jeszcze raz. Nowe wyspy życiowe, wspólnoty dla seniorów, miejsca pracy, dla kobiet 50plus, gospodarka socjalna, dzięki projektom przekazywanym od kobiety do kobiety, mogą powstać nowe branże i wiele więcej.

Razem jesteśmy silne i z radością osiągniemy bardzo dużo. Będziemy się wzajemnie wspierać, pomagać kobietom, którym nie wiedzie się tak dobrze. Sprzymierzeńcami w dalszym zmierzaniu do przodu nie będą na pewno negatywne nastawienie i lęk, uda nam się to jedynie dzięki zabawie i silnej woli.

 

Za naszą przyszłość, za nas i nasze córki.

Chciałabym, abyśmy dzięki Drachen lachen wkroczyły w piękne, pełne przyszłości, szczęśliwe, zdrowe życie i nawzajem się wspierały.

Nie potrzebujemy żadnych pigułek, tylko silnej woli.

Razem mamy siłę, by podążać nowymi drogami.

 

Z Drachen lachen będziemy się śmiać, świętować uroczystości, tańczyć, śpiewać, być pogodnymi, racjonalnie się odżywiać, troszczyć się o nasze zdrowie i spokojnie uśmiechać się do przyszłości.

 

Drachen lachen

Ponieważ śmiech jest najlepszym lekarstwem.

Z głośnego śmiechu można się popłakać

Przyczyną płaczu może być też ogromny ból

Obie rzeczy są czymś zdrowym, ponieważ oczyszczają duszę

Ja nazywam to medycyną emocji

 

Opis osoby:

Znajduję się obecnie w nowej fazie życia, w przełomowym wieku, nie mam z tym żadnych problemów, pozbyłam się wszelkich obaw – presji, cieszę się z moich zmarszczek, które powstały w wyniku szczerego uśmiechu, ale też ze zmartwień, akceptuję je i nie mam zamiaru się ich nigdy pozbyć, pogodziłam się z moimi fałdkami tłuszczyku, mimo nich czuję się piękna (a nie zawsze tak było), nie obchodzi mnie czy podobam się innym, ja to ja i jestem wolna, och, sorry, prawie bym zapomniała, zaczynają mi wyrastać włoski nad górną wargą, próbowałam je usunąć, niemiłosierny

ból, lepiej po prostu zostawię to jak jest. Włosów na zębach dzięki Bogu jeszcze nie mam, ale być może i na nie przyjdzie czas – na nowe zęby.

 

Cieszę się na myśl pięknych, zdrowych, szczęśliwych lat, które mam jeszcze przed sobą.

Życie jest jak jazda na rowerze – należy poruszać się do przodu, żeby nie stracić równowagi.

 

Gratisowo mała wskazówka ode mnie ... jeśli chciałabyś/chciałbyś kogoś wychować, zacznij

wówczas od „siebie”.